
Z dniem 1 lipca kończą w naszej parafii posługę duszpasterską księża:
Ks. Adam Gucwa SCJ
i Ks. Andrzej Sobieraj SCJ
W niedzielę, 21 czerwca, w czasie Mszy św. o godz. 11:00 podziękowaliśmy księżom za posługę w naszej parafii i modliliśmy się w ich intencji. Wraz z modlitwą parafianie składali życzenia i ofiarowali także skromne prezenty jako wyraz wdzięczności za pracę Księży w naszej parafii.
Życzymy światła Ducha Świętego i Bożego błogosławieństwa w realizacji nowych zadań. Za wszelkie dobro otrzymane od Was – DZIĘKUJEMY!

Od piątku 19 czerwca do niedzieli 21 czerwca grupa 60 osob przeżywała rekolekcje o Eucharystii, które prowadziła znana naszej parafii Pani Patrycja Hurlak.
Duchowe przeżycia rekolekcyjne bardzo mocno zaznaczyły się w świadectwach uczestników pod koniec rekolekcjnych spotkań.

Objawienia NMP w Fatimie
II objawienie: 13 czerwca 1917r.
Drugie objawienie także zostało zapowiedziane wizjonerom przez żywy blask, który nazwali „błyskawicą”, lecz który właściwie nią nie będąc, był raczej odbiciem zbliżającego się światła.
Niektórzy, z około pięćdziesięciu obserwatorów, którzy przyszli na to miejsce, widzieli, że słońce, na początku objawienia, utraciło na kilka minut swój blask. Inni przypominali sobie, że wierzchołek drzewka, pokryty listowiem, zdawał się uginać, jakby pod jakimś ciężarem chwilę przed tym jak Łucja zaczęła mówić. Podczas spotkania Najświętszej Maryi Panny z wizjonerami, wiele osób usłyszało szept przypominający brzęczenie pszczoły.
Łucja: Czego Pani sobie życzy ode mnie?
MATKA BOŻA: Chcę, abyście przyszli tu 13 dnia następnego miesiąca, abyście odmawiali codziennie różaniec i nauczyli się czytać. Potem powiem, czego chcę.
Wtedy to Łucja poprosiła o uleczenie pewnego chorego.
MATKA BOŻA: Jeżeli nawróci się, wyzdrowieje w ciągu roku.
Łucja: Chciałabym prosić, aby nas Pani zabrała do nieba.
MATKA BOŻA: Tak, Hiacyntę i Franciszka zabiorę niedługo. Ty jednak zostaniesz tu przez jakiś czas. Jezus chce posłużyć się tobą, aby ludzie Mnie lepiej poznali i pokochali. Chce On ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Tym, którzy je przyjmą, obiecuję zbawienie. Dusze te będą tak drogie Bogu, jak kwiaty, którymi ozdabiam Jego tron.
Łucja: Czy zostanę tu sama?
MATKA BOŻA: Nie, córko. Czy bardzo cierpisz? Nie trać odwagi, nie opuszczę cię nigdy. Moje Niepokalane Serce będzie twoją ucieczką i drogą, która zaprowadzi cię do Boga.
W chwili, gdy wypowiadała te ostatnie słowa – opowiada siostra Łucja – rozchyliła swe dłonie i po raz drugi przekazała nam odblask tego niezmiernego światła.
Kiedy wizja ta znikła, Pani, cały czas otulona światłem, które z Niej emanowało, uniosła się lekko, bez najmniejszego wysiłku, ponad zielony dąb w kierunku wschodnim i całkiem znikła. Kilka osób, które znajdowały się najbliżej, spostrzegło, iż liście znajdujące się na wierzchołku krzaka ugięły się w tym samym kierunku, jakby szarpnięte ubraniem Najświętszej Panienki. Krzak pozostał później jeszcze przez kilka godzin ugięty w ten sam sposób, zanim powrócił do swej naturalnej pozycji.
13 czerwca o godz. 18.00 w naszej parafii odprawione
zostało II Nabożeństwo Fatimskiej

W Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej wyszliśmy na ulice naszej parafii w uroczystej procesji eucharystycznej. Niech Chrystus Pan ukryty w Eucharystii błogosławi naszej Ojczyźnie, miastu, parafii i obdarza nas pokojem. Nasz udział w procesji niech będzie publicznym wyznaniem wiary w to, że Jezus jest wśród nas, obecny na zawsze w naszym życiu.
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, która przypada w pierwszy czwartek po niedzieli Trójcy Przenajświętszej, jest jedną z najważniejszych uroczystości w Kościele katolickim.
Jej początki sięgają XIII wieku. Wprowadzenie tej uroczystości do kalendarza liturgicznego poprzedziły objawienia bł. Julianny (1193 - 1258), przeoryszy augustianek z klasztoru Mont Cornillon, nieopodal Liege (dzisiaj w Belgii). To właśnie pod wpływem tych objawień biskup Robert ustanowił w 1246 r. takie święto dla diecezji w Liege.
W 1246 r. odbyła się pierwsza procesja eucharystyczna.
Następnie papież Urban IV (29 VII 1261 - 2 X 1264), który wcześniej był archidiakonem katedry w Liege i patriarchą Jerozolimy, w roku 1264 wprowadził to święto w Kościele jako festum Corporis Christi (święto Ciała Chrystusa). Papież Urban IV ustanowił tę uroczystość bullą „Transisturus”.
Impulsem bezpośrednim do ustanowienia święta miał być cud, jaki wydarzył się w Bolsenie. Kiedy kapłan podczas Mszy św. łamał zgodnie z rytem konsekrowaną Hostię, ta niespodziewanie zaczęła krwawić. Krew sączyła się po jego palcach i spłynęła na korporał. Papież Urban IV, który w tym momencie przebywał w Orvieto, zawiadomiony o tym cudzie, zabrał święty korporał.
Czytaj więcej: Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa...

W tym uroczystym dniu imienin,
przyjmij Księże Jakubie
szczere i serdeczne życzenia:
długich lat życia przepełnionych
zdrowiem i szczęściem.
Pogody ducha, pomyślności
i ludzkiej życzliwości.
Dni pełnych słońca i radości
oraz błogosławieństwa Bożego
i opieki Matki Bożej.
Parafianie
W sobotę 30 maja, w czasie Mszy św. o godz. 18.00 modliliśmy się w intencji
Ks. Jakuba Kopystyńskiego SCJ z okazji jego imienin.
Na zakończenie Mszy św. przedstawiciele Rady Duszpasterskiej
i grup parafialnych złożyli drogiemu Solenizantowi życzenia.
W niedzielę, 24 maja podczas Mszy Świętej o godz. 11.00 odbyła się w naszej parafii Rocznica I Komunii Świętej. Mszę Świętą w intencji tych dzieci i ich rodziców sprawował i kazanie wygłosił ks. Jakub Kopystyński SCJ.
Dzieciom z klas IV życzymy, aby w swoim życiu nigdy nie zapominały o Panu Jezusie.
Chcemy również modlić się, aby dbały o jak najlepszą relację z Bogiem poprzez codzienną modlitwę, regularną katechezę, a nade wszystko przez jak najczęstsze przyjmowanie Komunii Świętej w niedziele i w Pierwsze Piątki Miesiąca.


Objawienia NMP w Fatimie
W chwili objawień Najświętszej Maryi Panny, Łucja de Jesus, Franciszek i Hiacynta Marto mieli po dziesięć, dziewięć i siedem lat. Cała trójka mieszkała w Aljustrel, w miejscu należącym do parafii fatimskiej. Objawienia miały miejsce na małym skrawku ziemi należącym do rodziców Łucji, nazywanym Cova da Iria, i znajdującym się dwa i pół kilometra od Fatimy na drodze do Leirii. Matka Boża ukazała się im na krzewie zwanym ilex, będącym karłowatą odmianą dębu, mierzącym nieco ponad metr wysokości.
Franciszek widział Maryję, lecz Jej nie słyszał. Hiacynta Ją widziała i słyszała. Łucja natomiast widziała, słyszała i rozmawiała z Nią. Objawienia miały miejsce około południa.
I objawienie: 13 maja 1917r.
W momencie, gdy uwaga trójki wizjonerów została przyciągnięta przez podwójny blask, podobny do błyskawic, bawili się w Cova da Iria. Później zobaczyli oni Matkę Boską na zielonym dębie. Była to, zgodnie z opisem siostry Łucji, Pani ubrana na biało, bardziej błyszcząca niż słońce, promieniejąca światłem czystszym i intensywniejszym od kryształowego pucharu z wodą, prześwietlonego promieniami słonecznymi. Jej nieopisanie piękna twarz nie była ani smutna, ani radosna, lecz poważna i malował się na niej wyraz łagodnego napomnienia. Miała dłonie złączone jakby w geście modlitwy, które opierały się na piersiach i które były zwrócone ku górze. Z jej prawej dłoni opadał różaniec. Jej szaty wydawały się całe utkane ze światła. Jej tunika była biała, tak jak i płaszcz ze złotym rąbkiem, który okrywał głowę Maryi, opadając aż do jej stóp. Wizjonerzy byli tak blisko Matki Bożej – w odległości około półtora metra – że znajdowali się w poświacie, która Ją otaczała lub którą roztaczała wokół.
Rozmowa ich potoczyła się następująco:
MATKA BOŻA: Nie bójcie się, nie zrobię wam nic złego.
Łucja: Skąd Pani jest?
MATKA BOŻA: Jestem z nieba (i wzniosła rękę wskazując na niebo).
Łucja: A czego Pani ode mnie chce?
MATKA BOŻA: Przyszłam was prosić, abyście przychodzili tu przez sześć kolejnych miesięcy, trzynastego dnia, o tej samej godzinie. Potem powiem wam, kim jestem i czego chcę. Następnie powrócę tu jeszcze siódmy raz.
Łucja: A ja też pójdę do nieba?
MATKA BOŻA: Tak, pójdziesz.
Łucja: A Hiacynta?
MATKA BOŻA: Także.
Łucja: A Franciszek?
MATKA BOŻA: Również, ale musi jeszcze odmówić wiele różańców.
Łucja: Czy Maria das Neves jest już w niebie?
MATKA BOŻA: Tak, jest.
Łucja: A Amelia?
MATKA BOŻA: Będzie w czyśćcu do końca świata.
Czy chcecie ofiarować się Bogu, aby znosić wszystkie cierpienia, które On zechce na was zesłać, jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi jest obrażany, oraz jako wyproszenie nawrócenia grzeszników?
Łucja: Tak, chcemy.
MATKA BOŻA: A więc będziecie musieli wiele wycierpieć. Ale łaska Boża będzie waszą pociechą.
Wymawiając te ostatnie słowa, rozchyliła po raz pierwszy dłonie przekazując nam światło – bardzo intensywne, jakby odblask wychodzący z Jej dłoni, które przenikając przez nasze piersi do najgłębszych zakątków duszy, spowodowało, że widzieliśmy siebie w Bogu, który był tym światłem, wyraźniej niż w najlepszym z luster. Wtedy pod wpływem jakiegoś wewnętrznego impulsu również nam przekazanego, padliśmy na kolana i powtarzaliśmy z głębi duszy: O Przenajświętsza Trójco, uwielbiam Cię! Boże mój, Boże mój, kocham Cię w Przenajświętszym Sakramencie! W chwilę później Matka Boża dodała: – Odmawiajcie różaniec codziennie, abyście uprosili pokój dla świata i koniec wojny. Następnie zaczęła się spokojnie unosić w kierunku wschodnim, aż zniknęła w nieskończonej dali. Światło, które Ją otaczało, jak gdyby torowało Jej drogę w gęstwinie gwiazd.
13 maja o godz. 18.00 w naszej parafii odprawione
zostało I Nabożeństwo Fatimskiej
Strona 3 z 91